ABSURDY  - w g......m kolorze .

* 

Siedzą dwie łodzie podwodne na drzewie ...  Patrzą - leci sobie pegaz .

- E ! Spadamy , on ma tu gniazdo .

*

Puk, Puk

- kto tam ?

- sąsiadki .

- nie, nie ma siatek.

*

Przychodzi baba do lekarza.

- Panie doktorze, strasznie boli mnie głowa.

- Od kiedy?

- Od urodzenia.

- A przedtem dobrze się pani czuła?

*

Każdy jest kowalem swojego losu - tylko kto mi skubnął młotek !

*

Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi:

- Hau!

- Halo?

- Hau!

- Nic nie rozumiem.

- Hau!

- Proszę mówić wyraźniej!

- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : Hau!!!

 *

Siedzą dwie muchy przy gównie. Jedna pierdneła, na to druga :

- No wiesz, przy jedzeniu!!!

 *

Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić, ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył gówno w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta:

- Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?

- Nic takiego, motylka... Ale świnia, jak się zesrał!!!

 *

Wchodzi Świenty Mikołaj do klasy, patrzy, dzieci siedzą w kółeczku. Wyciąga Kałasznikowa i strzela. Zabija wszystkich. Jaki z tego morał ?

Mikołaj trafia do wszystkich dzieci ...

*

- Co to jest: małe, białe i zjada kamyczki?

- Mały, biały zjadacz kamyczków

 *

Wjeżdża rolnik kombajnem na pole. Jedzie i jedzie, i nagle wali ręką w czoło i mówi:

- No kurczę, zapomniałem zasiać!

 

Co to jest półprzewodnik?

Jest to przewodnik pracujacy na pół etatu.

  *

Poszedł facet do sklepu i kupił obraz.

Przychodzi do domu, a mu ścinane zarąbali.

  *

Przychodzi kościotrup do lekarza - A lekarz :

Dlaczego tak późno?

*

Szedł Franek po lodzie i się załamał...

  *

Bajka o zarażonej.

- Ubieraj się zara żona wraca!

  *

Wywoływanie duchów:

- Duchu! Duchu! Jeżeli jesteś, stuknij raz, jeżeli cię nie ma, dwa razy...

  *

Co to jest: zielone, ma 4 nogi i pachnie Moniką Lewinsky?

Stół bilardowy w Białym Domu!

  *

Spice Girls za 50 lat ?

Old Spice 

*

-Jak słonie kryją sie na polu truskawkowym?

-Maluja sobie paznokcie na czerwono.

  *

-Dlaczego nie wolno wchodzic do lasu od 10.00-13.00?

-Bo wtedy slonie skacza na spadochronach.

-A dlaczego krokodyl wyglada tak jak wyglada?

-Bo wszedl do lasu miedzy 10.00 a 13.00.

  *

Dlaczego Bogdan mówi bankowy. Bo jeszcze nie nauczył się mówić Commercial Union

 *

Idą sobie dwa ołówki i kredka. Pytanie:

- Z którym ołówkiem kredka zaszła w ciąże?

Odpowiedz:  - Z tym bez gumki!

*

W 2100 roku leżą nad brzegiem rzeki trzy krokodyle.

-Kiedyś byliśmy zielonego koloru - wspomina pierwszy

- I umieliśmy pływać - dorzuca drugi

- Starczy - otrząsnął się ze wspomnień trzeci - Lecimy zbierać miód !

*

O północy dzwoni wariat do wariata:

- Czy to numer 555 555?

- Nie, to numer 55 55 55.

- A, to przepraszam, że Pana obudziłem.

- Nie szkodzi, i tak musiałem wstać, bo ktoś dzwonił...

*

Dla miłośników sportów samochodowych (i drobiu):

Przed rajdem, jeden z czołowych zawodników zapoznaje się z trasą. Po krętej drodze jedzie blisko 120 na godzinę.

Nagle, z łąki wpada na drogę kura na trzech nogach i zasuwa przed samochodem.

Kierowca, niezmiernie zdziwiony, dodaje gazu. 130, 140 na godzinę. Tymczasem kura też przyśpiesza.

Zawodnik na budziku ma już złoty pięćdziesiąt, jedzie na granicy przyczepności, kura nic - dalej biegnie przodem.

Nagle zakręt, na zakręci gospodarstwo, ogrodzone parkanem. Kura hyc, na parkan i na podwórko. Rajdowiec ledwo wyhamował, ale pędzi do furtki.

Otwiera, a tam na podwórku gostek w kufajce i beretce grabkami po obejściu se grzebie.

- Panie, tu do pana wpadła kura na trzech nogach - wrzeszczy zaintrygowany kierowca.

Chłop peta z gęby wyciągnął, obejrzał się.

- Wiem.

- Jak to pan wie. Panie, NA TRZECH NOGACH!

- Ano panocku wiem. To naso robota. Wiecie, jo lubie udko z kury, moja staro lubi udko z kury i momy córke. Óna tyz lubi udko z kury. No toś my se takom uhodowali.

- Aaaa! A smaczna taka kura jest?

Chłop beret przekrzywił, po głowie sie drapie.

- A nie wiem. Jesceśmy jeji nie złapali.

*

- Dlaczego słoń nie może mieć dzieci z zebrą?

- Bo nie potrafi z niej zdjąć tej cholernej piżamy w paski!

*

Dlaczego w Wąchocku krowy na pastwiskach chodzą w kaskach?

- Bo codziennie rano sołtys odwozi je na pastwisko na swoim motorze.

*

Leży facet w nocy w łóżku i nie może zasnąć. W pewnej chwili słyszy pukanie do drzwi. Podchodzi, otwiera i widzi taką malutką "śmiertkę". Cały zlany zimnym potem słucha tego co ona mu mówi:

-Nie bój nic. Przyszłam po twojego chomika....

*

Faceta przyparło i musiał iść do ubikacji.

Staje przed muszla, a tam pajączek zjeżdża na nitce i mówi:

- Cześć! :)

Facet zbaraniał Pająk a ludzkim głosem gada, co jest? No ale nic odpowiada:

- No, cześć.

- Masz młotek? - pyta pajączek

Młotek, jaki młotek kurna? Gostek zdurniał .

- Nie...

- No to cześć - i pająk zniknął.

Na drugi dzień to samo.

Na trzeci facet sobie myśli

- Nie, no teraz wezmę młotek i zobaczymy co zrobi.

Schował młotek za pazuchę i idzie do kibla.

PAJĄK: Cześć! 

FACET: Cześć! 

PAJĄK: Masz młotek!

FACET: Mam! - i wyciąga zadowolony młotek.    ( - jak wygląda zadowolony młotek ?! )

PAJĄK: No to cześć!

*

II  wojna światowa.

Zostaje wybrany komandos do misji specjalnej:

- polecisz nad Berlin, tam cię wyrzucimy. Jak pociągniesz za linkę to otworzy ci się spadochron.

- a jak się nie otworzy.

- to pociągniesz za drugą i wtedy się na pewno otworzy. Spadniesz koło mostu. Za nim będzie rower, którym pojedziesz do miasta i tam otrzymasz dalsze rozkazy.

Komandos wyskakuje z samolotu:

ciągnie za pierwszą linę i nic

ciągnie za drugą i też spadochron się nie otworzył:

- JAK JESZCZE ROWERU NIE BĘDZIE TO BĘDZIE CAŁKIEM PRZERĄBANE

*

Siedzi Janko muzykant na wzgórku nad Wisłą i wzdycha:

- Echhh... Bach umarł. - po chwili

- Echhh... Bethoven nie żyje. - i jeszcze po chwili,

- Kurde i ja się coś źle czuję.

*

Z pamiętnika komunisty:

Pierwszy dzień: włączam radio - Lenin

drugi dzień: włączam telewizor - Lenin

trzeci dzień: czytam gazetę - Lenin

czwarty dzień: oglądam plakaty - Lenin

piąty dzień: boje się otworzyć konserwę.

*

Początki motoryzacji.

Hrabia ze służącym jadą automobilem.

Wyprzedza ich bryczka zaprzężona w 4 konie.

- Janie dorzuć węgla. Spójrzmy śmierci w oczy...

*

Stu pasażerów leci dwusilnikowym samolotem.

Nagle przez głośniki słychać glos pilota:

- Proszę państwa przed chwilą uległ awarii jeden silnik. Proszę się niepokoić samolot leci dalej, lot opóźni się o pół godziny.

Z parę minut znów zgłasza się pilot:

- Proszę państwa nie chcę państwa niepokoić ale uległ awarii drugi silnik.

W tej chwili Niemiec mówi do Polaka:

- Na razie mamy godzinę opóźnienia, ale jak za chwilę wysiądzie trzeci silnik to utkniemy w powietrzu na dłużej...

*

To czy absurd jest absurdem zależy nie od jego sęsowności, tylko od poziomu i wydolności naszej wyobraźni ...

GURU DIDI DADII    - POCZOCHRANE MIETŁY  - nie wydane w 2004 rocku.

C.D.N. - Bo na absurdzie świat stoi .

www.sezamek.com 2005 D.F.