|
WIEŻA BABEL - kto nie wie o co chodzi - mógł poczytać biblię . |
|
Po upadku komunizmu w Rosji można uczyć jak się chce, więc pani na lekcji języka angielskiego mówi tak: - Od dziś jesteś John a nie Wania - Ty Mery zamiast Masza, itp. Więc idzie sobie John do domu i mówi: - Ojciec od dziś nie jestem Wania tylko John! - Ojciec się zdenerwował i wlał Wani. Na drugi dzień w szkole pani na lekcji angielskiego pyta się : - Co się stało? Na to John: - Ruskie mnie obili.... * Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala. - Co ty robisz? - pyta go żona. - Przecież przewracać kartki można i po ciemku. Na komisariacie Policji przesłuchiwano Eskimosa. W pewnym momencie zadano mu pytanie: - Co Pan robił w nocy z 20 października na 15 marca ?!? Szkot wsiada do taksówki i pyta: - Ile zapłacę za przejazd na dworzec? - Dwa funty. - A za walizkę? - Walizkę zawiozę za darmo. - To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą! Francuz, Niemiec i Rusek biorą udział w Mistrzostwach Świata w Kulturalnym Piciu Alkoholu. Francuz zadeklarował picie wina kieliszkami. Przystąpił do konkurencji jako pierwszy. Wypił 10 kieliszków. W tym czasie pada komunikat: Rusek rozgrzewa sie wódką. Francuz wypił kolejne 20 kieliszków. Komunikat: Rusek rozgrzewa sie wódką. Po 16 następnych Francuz sie złamał i padł. A komunikat dalej ten sam: Rusek rozgrzewa się wódką. Teraz kolej na Niemca, który będzie pił piwo kuflami. Po 16 kuflach ponownie komunikat: Rusek rozgrzewa się wódką. Po 16 kolejnych to samo, aż w końcu Niemiec po 40 kuflu sie złamał. Rusek przystąpił do zawodów i zaczął pić wódkę. Komunikat: Rusek pije czerpakiem . Po 50-tym złamał się ... Rusek mowi: - Czerpak naprawić! - Póki co, dajcie wódki na rozgrzewkę... Jak się nazywa Japończyk, który wynalazł namiot? - Nacomi Tachata * Jak się zaczyna każdy przepis w szkockiej książce kucharskiej? - Pożycz od sąsiada pół kilo mąki! Jedzie Arab przez pustynie. Nagle staje mu wielbłąd. Uparte bydle nie chce jechać ... Rozgląda się – widzi w oddali warsztat samochodowy . Zaprowadza go do naprawy. Podchodzi do mechanika i mówi: - Panie wielbłąd mi stanął. Mechanik: - na kanał ! Mechanik bierze w ręce dwie cegły i trzask ! Zgniata nimi wielbłądowi jaja . - Opada kurz ... Wielbłąda nie ma ... Arab: - A jak ja teraz go dogonię ? Mechanik: - na kanał ! * Szkot niesie pełne wiadro moczu do analizy. Spotyka go sąsiad i pyta: - Po co niesiesz tego aż tyle? - Żeby nie pomyśleli, że jestem skąpy. Po pewnym czasie sąsiad znów spotyka Szkota wracającego z laboratorium z pełnym wiadrem. - Dlaczego niesiesz to z powrotem? - Wyobraź sobie, że wykryto w nim cukier! Rosyjski statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu: - Dierżi linu! Murzyn nie rozumie. Rosjanin krzyczy: - Dierżi linu! Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: - Gawari pa ruski? Cisza. -
Parlez vous francais? Cisza. -
Sprechen Sie Deutsch? Cisza. -
Do you speak English? - Yes, I do. - No to dierżi linu! Po czym Eskimosi poznają że jest duży mróz??? Kiedy im psy na zakrętach pękają... - Jak się nazywa znany Japoński malarz? - Pisaki Mazała Uroczystość w ambasadzie USA w Moskwie. Ambasador amerykański podchodzi do jakiegoś Rosjanina i go pyta: - Słyszałem że wy ruskie to możecie dużo wypić. Powiedz, czy wypiłbyś butelkę spirytusu? - Da. - A wiadro spirytusu? - Da. - A wielką cysternę? - Da. - A jezioro spirytusu? - krzyczy poirytowany Amerykanin. - Da - odpowiada spokojnie ruski. - A morze? - Da. - A ocean? - Niet. Okieana niet. - A czemu? - Bo ogurcew nie wystarczy... Jak się nazywa najlepszy gruziński bramkarz? - Gola Puszczawlidze. * A jak się nazywa najlepszy rosyjski bramkarz? - Gola Puszczajew. Jaki powinien być herb Rosji? Amorek! Goły, uzbrojony po zęby, strzela do wszystkich i mówi, że to z miłosci... ! Eskimos ciągnie na sankach lodówkę. Widzi go drugi i pyta się: - Po co Ci ta lodówka, jest minus 20 stopni? - A, niech się dzieciaki ogrzeją. Jak się nazywa szef japońskiej straży pożarnej? - Zamała-sikawa. * - usuwają włosy z pomiędzy zębów ... Ilu trzeba Sycylijczyków, aby zmienić żarówkę? Dwóch. Jeden do wymiany żarówki, a drugi do pozbycia się świadków. * Pomiędzy ambasadami USA i Rosji zorganizowano wymianę sekretarek jako dowód otwartej polityki międzynarodowej. Po dwóch tygodniach amerykanka pisze : - " Moi kochani ... - tu jest okropnie. Zero automatyzacji . Brak komputerów. Ciągle robię czaj szefowi i przewracam się bo spódnice to dostałam taka długą, ze ledwo chodzę". W tym samym czasie wędruje depesza do Rosji : - " - tu jest okropnie /stop/wszędzie te komputery, światełka i guziki. /stop/nie wiem co robić/stop/spódnica za krotka/stop/ - widać jaja i kaburę ... - Jak się nazywa znany japoński archeolog? - Mamuta Szuk ała. - Chcę aby na całym świecie zapanował pokój. - Ale rybaku ja naprawdę jestem jeszcze mała więc wymyśl coś mniejszego, - To przynajmniej zrób tak aby w Belfaście był pokój, - A ten Belfast to duży jest ? Rybak przyniósł mapę, rybka ogląda, ogląda i mówi: - Wiesz rybak to jednak za duże - daj coś mniejszego. Rybak wkurzył się: - To zrób przynajmniej, żeby moja żona była ładna, - To przyprowadź żonę Rybak przyprowadził żonę, rybka patrzy, patrzy i mówi: - Rybak, a pokaż jeszcze na chwilę tę mapę.... - CD Rom * Anglik przyjechał do Polski, zakwaterował się w hotelu w pokoju 22. Zachciało mu się pić i postanowił zamówić dwie herbaty. Złapał za telefon i dzwoni do recepcji: -
two tees to room two two. -
w słuchawce cisza ... -
TWO - SRUTU TUTU - SIALA LALA ! - Odpowiada wreszcie piskliwie recepcjonistka . Szpetna maminka. - Jest 22:00, czy wiesz gdzie są nasze dzieci? We Francji mówią: - Jest 22:00,czy wiesz gdzie jest moja żona? W Grecji mówią: - Jest 22:00, czy wiesz gdzie jest mój mąż? W Rosji mówią: - Jest 22:00, - polewaj , bo rano do roboty ! Podmiejska dzielnica domków jednorodzinnych. Siedzi sobie facet na balkonie, aż tu zobaczył coś dziwnego u sąsiada. Przed jego domem na korcie gra w tenisa Monika Seles z Steffi Graf. Oniemiały patrzy dalej, a po chwili gra Pit Sampras z Borisem Beckerem. Leci w te pędy do sąsiada, i pyta się: - Słuchaj stary, jak ty to zrobiłeś. Jak ściągnąłeś tutaj do nas na ulicę takie gwiazdy tenisa. - Wiesz złapałem złotą rybkę - odpowiedział sąsiad. - No i co? - ciągnie dalej oniemiały facet. - Poprosiłem aby spełniła moje życzenie. - Słuchaj, a nie mógłbyś mi pożyczyć tej złotej rybki - zagaduje widocznie podekscytowany facet. - Nie ma sprawy - ciągnie dalej sąsiad - ale ta rybka nie jest zbyt dobra. Facet mimo to pożyczył tą rybkę, przynosi ją do pokoju i tak o to prosi: - Złota rybko chciałbym mieć całą kupę złota. Myk, i gościu zobaczył przed sobą kupę błota. Z leksza się wkurzył. Biegnie do sąsiada. Z wyrzutem opowiada mu co się stało. A na to mu sąsiad: - Ostrzegałem, że z nią jest coś nie tak. Myślisz, że ja chciałem mieć wielki tenis.... Wspomnienia z wizyty w Polsce . - Pokój był tak niski, że naleśniki trzeba było jeść rozłożone. Drugi był tak wąski, że trzeba było je jeść złożone. |
www.sezamek.com 2005