TO  DOPIERO  ABSURD ... - HUMOR  W  PRACY !?

 

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w reku teczka. Kierownik krzyczy :

- Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!

Kowalski:

- Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać  hasło - krawaty na żyrandol !

Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu.

 Gaśnie światło,  hasło - Panie do naga !  Zapala się, wszystkie Panie nago...

 Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga !  Zapala się - Panowie nago...

 Gaśnie, hasło - Panowie do roboty !  - No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem ...

 

Kowalski : -  Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie

dostałem premii ...

Kierownik : - Wybaczam panu .

 

- Dlaczego pan się spóźnił do pracy?!

- Bo moja żona miała ciężki poród!

Po kilku dniach:

- Panie Kowalski, znów się pan spóźnił do pracy!

- Moja żona miała ciężki poród!

- Co za bzdury pan opowiada, co parę dni!?!

- A nie powiedziałem, ze ona jest położną?...

 

Kierownik: Kowalski, czy lubi pan spocone dziewczyny ?

Kowalski : No, nie bardzo...

Kierownik: A ciepłą wódkę ?

Kowalski : Tez nie.

Kierownik: To po jaka cholere chce pan urlop w lipcu ?

 

Awaria w fabryce . Ogłoszono przestój i wysłano załogę do domu ... Trzech kumpli planuje , jak spędzą wolny czas :

- Ja - mówi pierwszy - pójdę prosto do domu, wyciągnę dwie flaszki z lodówki i się schlam, jak nigdy przedtem!

- Ja - mówi drugi - pójdę do baru, poderwie jakąś ostra cizie i zabawie się ze ho, ho !!

- A ja - mówi trzeci - też będę miał niezłą rozrywkę! Pójdę do domu do żony, zadzwonię do drzwi i pobiegnę w stronę okna. 

Jeszcze się nie zdarzyło, jak wracam za wcześnie ... - żebym jakiemuś frajerowi nie dal w pysk !