Z LISTÓW DO WŚCIEKŁEJ WRÓŻKI - KTÓREJ NIKT NIE CHCIAŁ ...
( Bo była marudna , wiecznie nie zadowolona , wiecznie narzekała na brak kasy , wypominała każdemu wszystko , gubiła klucze i komórki , była ambitnie zazdrosna , kupowała co mogła i narzekała że jej mało , farbowała włosy śmierdzącą farbą , nie lubiła prania i prasowania , nie znosiła indywidualistów , nie umiała wiązać krawatów itd...  )

SP . Marysia 

 O facetach :

Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwala ci zasnąć przez cala noc. 
Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie. 
Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli. 
Facet jest jak strumyk: milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać ze nie każdy jest odpowiednio bystry. 
Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy. 
Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby zmienić. 

   List od Afroamerykanina ...

              Moi Drodzy !

Kiedy się rodzę, jestem czarny,
Kiedy dorosnę, jestem czarny,
Kiedy praży mnie słonce, jestem czarny,
Kiedy jest mi zimno, jestem czarny,
Kiedy jestem przerażony, jestem czarny,
Kiedy jestem chory, jestem czarny,
Kiedy umieram, jestem czarny.
                  Ty, biały kolego:
Kiedy się rodzisz, jesteś różowy.
Kiedy dorośniesz, jesteś biały .
Kiedy praży cię słonce, jesteś czerwony .
Kiedy jest ci zimno, jesteś fioletowy .
Kiedy jesteś przerażony, jesteś zielony .
Kiedy jesteś chory, jesteś żółty .
Kiedy umierasz, jesteś szary,
             - I  wy  macie   czelność  nazywać  mnie  kolorowym  !!!  ?
Z wyrazami szacunku
              Murzynek

SP. Izabela

Dlaczego wynaleziono białą czekoladę?

Zeby murzyn tez miał sie czym upieprzyć!

        Cezary

Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię!
- Tak oczywiście ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody...

     dok.med

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz zrobił jej wszystkie badania i mówi:

- Musi pani się oszczędzać, nie gimnastykować się, nie wchodzić po schodach i za 2 tygodnie kolejna kontrola
Przychodzi baba do lekarza 2 tygodnie później. Lekarz jak zwykle zrobił jej badania wynki: REWELACYJNE!!
- Jak pani to zrobiła?
- Ale mogę już chodzić po schodach?
- Oczywiście!!
- To dobrze, bo to wchodzenie po rynnie stało się męczące.

     Ania

W głębinach jednego z jezior w Alabamie znaleziono ciało Murzyna.

Było całkowicie oplecione łańcuchami.

Miejscowy dziennikarz pyta szeryfa:

- Co Pan myśli o tej sprawie?

- Myślę, że to typowe dla czarnuchów z naszej okolicy.

- Chciał przepłynąć jezioro, ukradłszy więcej łańcuchów niż mógł unieść.

    PAWEŁ

W tramwaju w Bydgoszczy jechał sobie murzyn-student, siedział, a był tłok. Na przystanku wsiadła średnio starsza kobiecina, stanęła nad czarnoskórym i co chwilę nerwowo spoglądała w jego kierunku. W końcu nie wytrzymała i mówi do owego człowieka:

- U nas w kraju ustępuje się miejsca starszym kobietom , takim jak ja .

Na to on odpowiada:   - A u nas w kraju się takie zjada .

   Kasia

 Amerykanie lądują na księżycu. Są pewni, że są pierwszymi żywymi istotami na księżycu. Przechadzają się po nim. Aż tu nagle widzą za górką kryje się jakiś człowiek. Pytają jego kto ty jesteś i skąd się tu znalazłeś?

On: - Jestem Rosjanin, i dostałem się tutaj bo mamy o wiele lepszą technikę od was.

Idą dalej. Widzą kolejnego człowieka i zadają mu to samo pytanie.

On: - Jestem Chińczykiem. Ponieważ jest nas najwięcej na świecie, to weszliśmy jeden na drugiego, a ja byłem na samej górze i tak oto się tutaj dostałem.

Idą dalej i spotykają Polaka i zadają mu te same pytania.

On trzymając się za głowę: - Kurna gdzie ja jestem, byłem wczoraj na imprezie u Heńka i nic nie pamiętam..

    STEFA

W pociągu siedzi Polak i Murzyn. Polak przygląda się Murzynowi, bo nigdy wcześniej nie widział Murzyna. Chciał się dowiedzieć, skąd ten Murzyn jest i pyta:

- Bangladesz ?

Murzyn wstał, otworzył okno, wyciągnął rękę i powiedział :

- Nie. Nie bangla.

   Roman

Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji. Nagle coś się psuje i samolot zaczyna spadać. Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odciążyć, więc wyrzucono bagaż. Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minął kwadrans a znowu coś nawaliło. Ludzie patrzą po sobie, kto dla ratowania współpasażerów poświęci się i wyskoczy. Konsternacja. Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie, to on też może być hero, po czym wypił z barku całą Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem "FOR UNITED STATES !!!" wyskoczył.

Wszystko wróciło do normy, ale na chwilę . Tym razem podniósł się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mógł to on też. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku, przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE !!!" - wyskoczył.

Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrzą na Polaka. Polak rozejrzał się, powiedział: "Czemu nie?", wzruszył ramionami, wypił WSZYSTKO co było w barku oraz własne zapasy, przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z okrzykiem - NIECH ŻYJE BAMBUKO !!!  - wyrzucił czterech Murzynów .

    Darek

Zdenerwowany szef zwiadu wbiega co szefa Centrum Lotów Kosmicznych NASA.

- Szefie! Ruskie na księżyc polecieli!

- Spokojnie , niech lecą ...

Wyszedł. Za chwile przybiega znowu.

- Szefie! Oni malują księżyc na czerwono !

- O.K.  - wyluzuj.

Wyszedł. Po pewnym czasie.

- Szefie! Oni już skończyli!

- Dobra, to teraz wyślijcie naszych, żeby napisali 'Coca Cola'.

   Monika

W ramach współpracy bloku antyterrorystycznego odbywa się konkurs służb specjalnych : 

Zadanie :  Kto pierwszy złapie wielbłąda na otwartej pustyni .

Po godzinie przychodzą agenci FBI z wielbłądem.

Czekają godzinę, drugą i przychodzą agenci mosadu z dwoma wielbłądami.

Czekają godzinę drugą trzecią czwartą piątą i przychodzą komandosi GROMU ze słoniem który ma obciętą trąbę i z kanapą na grzbiecie.

FBI i mosad pytają się co to jest?

A słoń odpowiada :  - Panowie uwierzcie mi - ja jestem wielbłądem.

   Irek

Jurand ze Spychowa wraca z niewoli od Krzyżaków, na drodze spotkają go polscy rycerze i pytają?

-Któż ci coś takiego zrobił?

Jurand biedaczyna kreśli krzyż na piersi, a oni na to:

-Nie mów, na pogotowiu ?  - Chyba że w Łodzi !

   Małgosia

Średniowiecze. Siedzi sobie głodny lew na pustyni, patrzy a tu wyprawa krzyżowa idzie. Myśli sobie na widok rycerzy:

"Cholewcia, znowu konserwy!"

   Radek

Amerykanie przy pomocy super maszyn obliczeniowych i systemu super selekcji wybrali super kandydata na szpiega w Rosji . Wyszkolili go i zrzucili  na Syberii. Szpieg wkręcił się w miejscowe towarzystwo i szło mu nieźle . Pił jak Rosjanin , tańczył kazaczoki  i biegle mówił nawet w miejscowej gwarze . Niestety coś było nie tak :

- Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz!

- paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany Amerykanin.

- a potomu, szto u nas cziornych niet!

    Marek

W publicznej toalecie :

W jednej z kabin słychać rozpaczliwe:

- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!

W drugiej również rozlega się donośne:

- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...

Znów z pierwszej:

- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!

Drga kabina odpowiada:

- Eeee, eeee, eeee, eeee....

W pierwszej:

- Aeeeeee...  - PLum!

Z drugiej:

- O, gratuluję !

Pierwsza:

- Nie ma czego, to tylko okulary.

 

C.D.N.      - ENTER !

www.sezamek.com 2005 D.F.