MOTYWY BIBLIJNE W SZTUCE I LITERATURZE

HIOB

(CIERPIENIE HIOBA)

KSIĘGA HIOBA

 

HIOB BESZTANY PRZEZ PRZYJACIÓŁ

 

HIOB ZE SWYMI CÓRKAMI

 

HIOB ODZYSKUJĄCY DOBROBYT

          W LITERATURZE

Janko Muzykant- Henryk Sienkiewicz

Antek- Bolesław Prus

Dobra Pani- Eliza Orzeszkowa 

Kwiaty polskie- Julian Tuwim

Spokój- Tadeusz Nowak 

Idziemy- Leopold Staff

Drugie Szczęście Hioba-  Anna Kamieńska

 

Hiob 1957-Tadeusz Różewicz

Ziemia niebo ciało Hioba gnój
niebo gnój
oczy gnój
usta

to co zostało poczęte w miłości
co rosło dojrzewało
to co się weseliło
w gnój przemienione

ziemia niebo ciało Hioba
róża gnój
usta gnój
niebo

co osnute było pieszczotą
co odziane było w godność
co wzniosło się
upadło

po niebie po słońcu
po ciszy po ustach
chodzą muchy
 

 
Wieża- Gustaw Herling-Grudziński -Autor wprowadza nas w świat dwóch mężczyzn; chorego na trąd, oraz samotnika z własnego wyboru, Sycylijczyka. Trędowaty zostaje umieszczony w Wieży Strachu, a zarazem odizolowany od świata.
Nie mogąc wytrzymać cierpienia i samotności chciał popełnić samobójstwo. Jednak postawa biblijnego Hioba z księgi, którą czytał przez całą noc pozwoliła mu przetrwać myśl o tym czynie. Lebresso resztę swoich dni spędził jako dobry chrześcijanin, a jego jedynym przyjacielem był Bóg.

 

 

W FILMIE


„Ojciec Pio" -biograficzny

„Karol - człowiek, który został
Papieżem"
- film o Janie Pawle II i widmo drugiej wojny światowej

„Jan Paweł II: Pasterz milionów wyjątkowy pontyfikat". To niekończąca się opowieści o ludzkim cierpieniu.

SZATAN PORAŻAJĄCY HIOBA WRZODAMI

 

 

Hiob  Jacek Kaczmarski 

Ta wyprawa była dla nas przyjemnością
Kiedy z gór zeszliśmy w kwitnące doliny
Parobcy porzucali domy broń i stada
Obrońcy zginęli śmiercią bohaterską

Równaliśmy z ziemią winnice i zasiewy
Nasze ręce dymiły ludzką krwią i tłuszczem
I z całej krainie nie pozostał po nas
Kamień na kamieniu ani zdrowy człowiek

Widzieliśmy łupów naszych właściciela
Cały w strupach i wrzodach trwał w pogorzelisku
Tuż przed naszym najazdem stracił wszystkie dzieci
W gruzach domu przez piorun zburzonego w nocy
Nie znał chyba ten człowiek łaski swego Boga
Lecz wielbił Go nadal choć nieludzkim głosem
Staliśmy milcząc dobić ktoś go chciał z litości
Ale stracił śmiałość wobec takiej wiary

"Gdy zgwałcili mi żonę - sławię słodycz jej ciała
Braci synów już nie ma - ja wciąż z nimi rozmawiam
Roztrzaskali domostwo - ja kamienie całuję
Zawlekli mnie na śmietnik - w słońce się wpatruję
Zmiażdżyli mi podbrzusze - miłość nie da się zgubić
Wyszarpali mi język - więc palcami coś mówię
Wykłuli mi źrenice - myśl się z myślą zaplata
Dzięki Ci Boże stworzyłeś najpiękniejszy ze światów"*

Wódz gotowych na wszystko bitnych górskich plemion
chciałbym być bogiem takich jak ten człowiek ludzi
Jeden starczył by dźwignąć i utrzymać w górze
Świat Boga i nicość przez Niego mu daną
Chociaż zniszczyć Go jednym mógł wzruszeniem ramion
 

Aleksandra Froch 2006