MOTYWY BIBLIJNE W SZTUCE I LITERATURZE

WIEŻA BABEL

WIEŻA BABEL, PIETER BRUEGHEL

WIEŻA BABEL, KAPLAŃSKI

WIEŻA BABEL, BRUEGHEL

WIEŻA BABEL, CYPRIAN BIELANIEC 

WIEŻA BABEL, DOROTA NARWOSZ-SZAL

WIEŻA BABEL, KRZYSZTOF SKÓRCZEWSKI (miedzioryt) 

 

Budka Suflera       Nowa Wieża Babel

 

Świat się wokół nas wciąż mniejszy staje,

Kontynenty na odległość dłoni są,

Samoloty jak z dziecinnych bajek,

Ponad głową coraz szybciej niebo tną.

Ludzie wciąż wędrują wielkim, głośnym stadem,

Z pomieszania mowy słychać jeden głos

Zbudowano drugą, większą Wieżę Babel,

Kto pamięta tamtej, pierwszej wieży los?

 

Świat się kurczy jak przekłuty balon,

Człowiek też maleje szybko razem z nim,

Przerażony swą niewielką skalą,

Coraz bardziej samotnieje w tłumie tym.

Stąd ucieczki nieprzytomne pustą drogą,

Jakby gdzieś coś za zakrętem było tam

I te wiersze napisane dla nikogo,

I te płótna pełne nostalgicznych plam.

 

Wieża Babel,

Piękny, choć nieludzki ląd,

Coraz dalej,

Czy to postęp, czy to błąd,

Coraz dalej

Coraz trudniej uciec stąd

 

 Metro Wieża Babel 

Ten punkt na ziemi wyznaczyli razem 
Było ich tylu, że nie zliczył chyba nikt 
Niech stanie wieża - piramida marzeń 
Pomyślał ktoś, a potem ciszę przeciął krzyk: 

Wybudujemy wieżę - 
wierzę, wierzę, wierzę... 
Choć różne słowa, różny kolor skór 
Byle się tylko znaleźć 
w pozaziemskiej sferze 
Gdzie szczyty gór 
Gdzie pośród chmur 
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć. 
Schody do raju. 
Kain chciał tam być i Abel. 
Ludzie bez krajów 
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel. 

Żyjemy teraz w różnych stronach ziemi. 
Swój środek świata już gdzie indziej każdy ma 
Lecz wieża Babel zawsze jest marzeniem 
Wysoka tak, że w naszych snach dotyka gwiazd. 

Wybudujemy wieżę - 
wierzę, wierzę, wierzę... 
Choć różne słowa, różny kolor skór 
Byle się znaleźć 
w pozaziemskiej sferze 
Gdzie szczyty gór 
Gdzie pośród chmur 
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć. 
Schody do raju. 
Kain chciał tam być i Abel. 
Ludzie bez krajów 
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel. 

Jak nomandowie bez krajów i korzeni. 
Szukamy Ciebie w katakumbach wielkich miast 
Tam wieży Babel odnajdziemy cienie. 
W podziemiach metra potrafimy dotknąć gwiazd. 

Wybudujemy wieżę - 
wierzę, wierzę, wierzę... 
Wybudujemy wieżę - 
wierzę, wierzę, wierzę... 
Choć różne słowa, różny kolor skór. 
Na horyzoncie nieba, w pozaziemskiej sferze. 
Nad pasmem gór, 
Gdzieś pośród chmur. 
On nas usłyszy, gdy powiemy słowo... 
"WIERZĘ"...

  Jacek Kaczmarski    Wieża Babel


Spójrz w dół Gabrielu Archaniele
Gdzie tłum swój nowy wznosi chram
Na bezprzykładny ich wysiłek
Gdy chcą w nadludzkim arcydziele
Dorównać nam przez chwilę

Gdy w dół biegają i do góry
Spajając ciężkie głazy krwią
Na swym wspaniałym wspólnym kopcu
Bez żadnej kłótni awantury
Radośni są i mocni

Że wszyscy mają język jeden
By nim wyrazić jedną myśl
Tacy się widzą piękni mądrzy
Zbyt szybko chcą osiągnąć Eden
I miarą swą świat sądzić

Nie muszę nawet palcem ruszyć
By w prochy ziemi wetrzeć proch
Bo piorun rękę moją zdradzi
Człowiek zagładę nosi w duszy
Wystarczy go przerazić

Odbiorę bratu brata język
I koniec zgody Tłumiąc głos
Będę się zdradzać śledzić kumać
Na mnie polegać we mnie wierzyć
Wszak to ich los i duma

Patrz teraz Dłonie im opadły
I już nie rozumieją słów
Wieża osuwa się w mrowisko
Niech cię nie mierzi ich szkaradność
Spójrz znów
Już czysto

 

ALEKSANDRA FROCH 2006